Wady diety krwi
Mimo ogromnych zalet diety zgodnej z grupą krwi, osoby, które ją stosują oraz dietetycy dostrzegają kilka wad, które mogą nastręczać pewnych trudności z poprawnym funkcjonowaniem diety. Po pierwsze, do każdej grupy krwi przypisane są produkty, które powinno się spożywać, a których nie. I tu rodzi się problem, ponieważ często bywa tak, że powinniśmy jeść akurat to, czego szczerze nie znosimy, a i trudno zrezygnować na przykład z ulubionych owoców (np. osoby z grupą AB nie powinny jeść pomarańczy).
Wiąże się z tym fakt, że każdy z nas jest inny i ma inne przyzwyczajenia i poglądy, które mogą nieco kłócić się z założeniami diety. Mianowicie, osoby z grupą 0, według zasad diety krwi, większość posiłków powinny oprzeć na mięsie. Jeśli wśród takich osób znajdzie się wegetarianin, dieta dopasowana do grupy krwi właściwie nie zakłada żadnej alternatywy związanej ze spożywaniem czegoś poza mięsem.
Mimo że stosując tę metodę nie musimy liczyć kalorii ani odmierzać porcji, to z pewnością nie należy rezygnować z ruchu. Niestety, sporej liczbie osób wydaje się, że stosowanie samej diety, jedzenie lub nie jedzenie pewnych rzeczy spowoduje machinalny spadek wagi. Po pierwsze dieta krwi, jak każda inna dieta, potrzebuje czasu. Owszem, po dwóch tygodniach można zaobserwować u siebie pewne zmiany, ale z pewnością nie będzie to od razu strata wszystkich zbędnych kilogramów. Po drugie, najlepiej połączyć tę dietę z codzienną dawką ruchu, choćby spacerem. Wiele źródeł podaje różne wartości, dlatego najlepiej zwrócić się do specjalistów: lekarza, dietetyka lub zaufanego trenera. Najczęściej spotyka się stwierdzenie, że należy codziennie przejść przynajmniej 6 km. Jeśli mamy siedzącą pracę, może to być utrudnione, dlatego właśnie najlepiej poradzić się specjalisty.
Każda dieta powinna dobierać indywidualnie do każdego człowieka, dlatego wiele osób zarzuca diecie krwi, że wsadza ludzi z tą samą grupą krwi do jednego worka, nie patrząc na to, co lubimy jeść, a czego nie.